Haute-LoireL'Éveil de la Haute-Loire · poniedziałek, 14 września 2026 r. · s. 6-7
Drobna zwierzyna Laussonne, teren eksperymentów
W tę niedzielę 13 września, w dniu otwarcia sezonu łowieckiego w Haute-Loire, wszystkie oczy zwrócone były na Laussonne, gdzie wraz z federacją myśliwych i Petit gibier 43 prowadzony jest wyjątkowy w departamencie eksperyment, mający na celu odzyskanie dzikiej linii bażantów.
PHILIPPE SUC
Otwarcie sezonu łowieckiego, które właśnie odbyło się w niedzielę w Haute-Loire, jest okazją do przedstawienia wzorcowej akcji: wprowadzenia bażantów, linii „typu dzikiego”, a jednak hodowlanej, starannie wyselekcjonowanej przez firmę Gibis z Isère (zakłady Guilloud). Ptaki te nie mają nic wspólnego z „kokoszkami”, jak nazywają je myśliwi — ptakami wypuszczanymi na wolność na kilka dni przed otwarciem sezonu, które pozwalają podejść do siebie na zaledwie kilka metrów, tak silnie są przyzwyczajone do człowieka. Podnoszą się głosy ubolewające nad tą dawną praktyką, wątpliwą pod względem etycznym, ale także z punktu widzenia pracy wyżłów. Niemniej jednak i w tym sezonie odbyły się wypuszczenia bażantów pod odstrzał. Ale niektórzy myślą o przyszłości łowiectwa i zwierzyny.
To wprowadzenie, które miało miejsce w połowie sierpnia na całym terytorium Haute-Loire, jest pierwszym takim w departamencie, przynajmniej na tę skalę. 25 terenów łowieckich lub Acca zamówiło ptaki. To pokazuje, jaki entuzjazm wzbudziła ta inicjatywa. W sumie wprowadzono w ten sposób około 900 bażantów. Akcja jest owocem współpracy departamentalnej federacji myśliwych Haute-Loire i Petit gibier 43. Kilka lat temu pisaliśmy o podobnej inicjatywie w rejonie Bains, Séneujols, ale na mniejszą skalę. Wielokrotnie podkreślano trudność choćby utrzymania bażanta w stanie dzikim. W ostatnich latach jednym z priorytetów federacji było przede wszystkim postawienie na kuropatwę szarą, występującą m.in. na płaskowyżach Devès, dziki gatunek rodzimy, bardzo ceniony przez myśliwych. Aby się o tym przekonać, wystarczy przypomnieć sukces, jakim cieszył się field trial w Sanssac-l'Église. Zawodnicy przyjeżdżali z całej Francji. Tymczasem kuropatwa szara jest dziś rzadziej spotykana. Czy należy w tym widzieć skutki zmian klimatu?
Stowarzyszenie Petit gibier 43 powstało trzy i pół roku temu na podstawie potrójnej diagnozy: spadku rodzimych populacji drobnej zwierzyny, częstego braku dialogu między myśliwymi a rolnikami, który stowarzyszenie chce podtrzymywać, oraz poczucia myśliwych polujących na drobną zwierzynę włochatą lub pierzastą, że są nieco zapomniani w porównaniu z grubą zwierzyną, która skupia na sobie całą uwagę i środki, wraz z odszkodowaniami za szkody. Takie stowarzyszenie miłośników drobnej zwierzyny działa obecnie w około trzydziestu departamentach Francji kontynentalnej.
Młode stowarzyszenie z Haute-Loire zdołało w krótkim czasie zgromadzić znaczną liczbę członków (jest ich 230). „Jesteśmy po to, by wywoływać zmiany, uruchamiać testy i pomysły. Tak jest w przypadku akcji z bażantami czy instalacji budek lęgowych dla kaczek dwa lata temu na terenach podmokłych Vernassal i Bas-en-Basset” — wyjaśnia Georges Hallary, prezes.
Aby zwiększyć szanse powodzenia wprowadzenia bażantów, trzeba było sięgnąć po „czystą linię”, hodowaną w tradycyjny sposób. Ptaki te od pierwszych dni są karmione żywymi owadami, przy naturalnym świetle, aby uszanować ich rytm biologiczny, w dużej wolierze o powierzchni ponad 10.000 m², wyposażonej w grzędy. Karmniki z ziarnem są wykluczone. Ptaki znajdują pożywienie bezpośrednio na ziemi, rozwijają dziki instynkt. Gdy zapada noc, siadają na grzędach, by uciec przed drapieżnikami. Louis Garnier, prezes federacji, i jej przedstawiciele, ale także członkowie Petit gibier 43 byli pod wrażeniem wizyty w instalacjach w Isère.
Stowarzyszenie podpisało porozumienie z federacją łowiecką, która pokryła koszt obrączek. Obrączkowanie zapewnia identyfikowalność ptaków. „Mamy nadzieję znaleźć bażanty za rok lub dwa. I oczywiście, że będą się rozmnażać” — relacjonuje Gorges Hallary. Myśliwi polujący na drobną zwierzynę są dobrej myśli, widząc obecność trwale zadomowionych osobników, które się rozmnażają, w Séneujols, Bains, Saint-Christophe-sur-Dolaizon, a ogólniej na płaskowyżu wulkanicznym. Zakup bażantów w wieku od 12 do 14 tygodni (10 euro za sztukę) spoczywał na Acca, które zgłosiły się na ochotnika.
Wśród nich interesujący jest przykład Laussonne: koło łowieckie wprowadziło 60 młodych bażantów w drugim tygodniu sierpnia. Wypuszczenia, w zależności od sektora, obejmują od 5 do 90 ptaków. „Nie spodziewaliśmy się takiego sukcesu. Widzimy, że myśliwi chcą pomagać naturze” — cieszy się Georges Hallary. Laussonne prowadzi kilka protokołów: masowe wypuszczenie, o którym tu mowa, ale także zakup jednodniowych piskląt, które są wychowywane przez kury karłowate. „Zatrzymujemy nasze ptaki rozpłodowe i sami wylęgamy własne bażanty” — dodaje Thomas, aktywny członek Acca. Éric Raffier i Pierre Bonnaud w rejonie Bains prowadzą to samo przedsięwzięcie od lat.
Odtąd monitoring i liczenia
Wypuszczone ptaki będą monitorowane i liczone. Bażant może przemieścić się na 20 lub 30 kilometrów. Pewną liczbę osobników można już teraz pozyskać. Georges Hallary uzasadnia ten wybór: „Nie można mnożyć ograniczeń nakładanych na myśliwego polującego na drobną zwierzynę, który miałby jedynie zarządzać niedoborem. Zbyt wiele ograniczeń jest nieproduktywne. Każde Acca ma samo dokonywać wyborów, jak na przykład strzelanie wyłącznie do samców”. Laussonne zdecydowało się zezwolić na odstrzał pięciu kogutów rocznie.
Acca odnotowało w tym sezonie „doskonały rozród” wśród wszystkich gatunków, „świetne lęgi bażantów i mioty zajęcy”. I to wbrew wszelkim oczekiwaniom, zważywszy na problemy z suszą. Wyjaśnieniem może być obecność koników polnych. „Gmina taka jak Laussonne, gdzie nie ma intensywnego rolnictwa, może jedynie sprzyjać obecności owadów” — stwierdza przedstawiciel Acca, który mówi więc o „dobrym roku”, z wyjątkiem kuropatwy szarej. Thomas dodaje: „Jesteśmy jednym z nielicznych terenów, gdzie występują w stanie dzikim”.
Kuropatwa szara nie była odstrzeliwana przez trzy lata, zanim Acca odzyskały pewną autonomię, z zezwoleniami na polowanie tu przez jeden dzień, gdzie indziej przez kilka półdni. „W tym roku nie będzie odstrzału kuropatw szarych na płaskowyżu wulkanicznym” — zapowiada Thomas. W zeszłym roku z jednej pary w wolierze uzyskał on około piętnastu piskląt, które wypuszczono po kilku tygodniach. Ptaki nie opuściły okolicy, połączyły się w pary i osiedliły. Thomas, człowiek natury, codziennie czuwa nad ptakami i ich dobrostanem.
Podpis pod zdjęciem (s. 6): Georges Hallary, prezes młodego stowarzyszenia Petit gibier 43, bardzo uważnie śledzi eksperyment.
Wyróżniony cytat (s. 6): Mimo suszy dobry rok dla drobnej zwierzyny z wyjątkiem kuropatwy szarej.
Gatunek Czy kuropatwa czerwona powróci?
W ostatnich latach kuropatwa szara skupiała na sobie całą uwagę w Haute-Loire. Jest jednak coraz rzadziej spotykana. Rozpoczęto eksperyment z jej siostrą, czerwoną.
PHILIPPE SUC
Innym gatunkiem cieszącym się względami myśliwych z Laussonne jest kuropatwa czerwona. Mówi się, że jest szczególnie odporna na ekstremalne warunki klimatyczne. „Spotyka się ją na przykład w Andaluzji. Zaspokaja pragnienie rosą. Dotarła aż do Szkocji. Ma dużą zdolność przystosowania. Nie spotyka się jej na polach uprawnych, lecz raczej na zboczach, w miejscach nieco dzikich” — komentuje Georges Hallary, prezes Petit gibier 43.
Kury karłowate jako przybrane matki
Za jej zadomowieniem przemawia również podwójne gniazdowanie (dwa gniazda wysiadywane przez oboje rodziców). Faktem jest, że obecnie występuje ona nielicznie w Haute-Loire. Stąd eksperyment rozpoczęty przez bardzo zaangażowanych mieszkańców Laussonne: co roku przez trzy lata Acca i Petit gibier 43 postanowiły kupować 200 piskląt i powierzać ich wychowanie kurom karłowatym.
Thomas wyjaśnia przebieg: „W czerwcu otrzymaliśmy jednodniowe pisklęta, które daliśmy do adopcji kurom karłowatym w ażurowej skrzyni. Zaletą jest to, że znajdujemy się w ostoi łowieckiej i w centrum gminy. Kura uczy je żywić się pszenicą, paszą wzbogaconą, larwami czarnej muchy, chronić się przed niepogodą i drapieżnikami. Na początku skrzynia jest zamknięta, potem stopniowo małe kuropatwy przechodzą do wybiegu i uczą się samodzielności”.
Z 200 kuropatw 110 osobników przeżyło i zostało do dziś zaobrączkowanych. Thomas i członkowie Acca uznają ten pierwszy wynik za zachęcający. W sierpniu stadka liczące od 12 do 18 osobników zostały przeniesione w różne miejsca na terenie gminy. Kura przeniosła się z pisklętami do zagrody adaptacyjnej. „Przez cały dzień kuropatwy poznają swój teren, a wieczorem wracają spać ze swoją przybraną matką, chronione przed drapieżnikami” — opowiada Thomas.
Odstrzał ptaków jest możliwy, ale ograniczony do trzech osobników rocznie na myśliwego.
Georges Hallary podkreśla: „Dziś ważniejsza od strzału jest przede wszystkim praca psa i porozumienie z nim. Kiedy masz psa, który wykonuje świetną stójkę, jesteś zadowolony”. Po zamknięciu sezonu polowań na kuropatwy pod koniec roku zostanie sporządzony pierwszy bilans eksperymentu, a następnie wiosną przyjdzie czas na liczenia.
Ten eksperyment, jedyny w Haute-Loire, został objęty trójstronnym porozumieniem między Petit gibier 43, Acca z Laussonne i federacją łowiecką na trzy lata testowe. Federacja zapewnia wsparcie finansowe na budowę skrzyń hodowlanych i żywienie ptaków. Finansowanie 200 piskląt każdego roku pokrywają Petit gibier 42 i Acca z Laussonne.
Podpis pod zdjęciem kuropatw (s. 7): Pierwszy wynik wprowadzenia kuropatwy czerwonej w Laussonne jest przekonujący. Trzeba będzie poczekać na kolejne wiosenne liczenia.
Obfitość przepiórek w tym sezonie
Od prawie 15 lat federacja myśliwych Haute-Loire uczestniczy w krajowym monitoringu liczebności populacji lęgowej przepiórki. Ten mały ptak wędrowny podlega dużym wahaniom liczebności. W tym roku, zarówno na poziomie departamentu, jak i kraju czy Europy, obserwowano liczne odzywające się samce.
W ramach tego monitoringu w departamencie schwytano i zaobrączkowano ponad 50 przepiórek. W przypadku pozyskania zaobrączkowanego ptaka federacja prosi myśliwych o przekazanie informacji jej służbie technicznej. Obrączkowanie pozwala zdobywać ciekawą wiedzę o populacjach ptaków, niezbędną do gospodarowania nimi. Myśliwych prosi się o rejestrowanie wszystkich swoich pozyskań w aplikacji Chassadapt. „Dokładna znajomość pozyskania jest kluczowym elementem racjonalnego gospodarowania gatunkami” — wskazuje federacja myśliwych. W przypadku przepiórki, turkawki oraz kaczek, gatunków objętych zarządzaniem adaptacyjnym, rejestrowanie pozyskań na bieżąco w Chassadapt jest obowiązkowe.
Podpis pod zdjęciem bażanta (s. 7): Do tego pierwszego masowego wypuszczenia wybrano linię bażantów wywodzącą się ze starego rodu, bardzo zbliżoną do dzikiego ptaka.
PDF · 2 strony · 13,5 MB — odbitki korektorskie stron 6 i 7 (oryginał w języku francuskim)

